Gdy mieszkańcy płacą coraz wyższe opłaty, pytanie o zarobki osoby kierującej spółdzielnią jest całkowicie zrozumiałe. Pytanie, czy wynagrodzenie prezesa spółdzielni mieszkaniowej jest jawne, wymaga jednak rozróżnienia między publiczną dostępnością danych a prawem członka do kontroli dokumentów. Wyjaśniam, kto może uzyskać informacje, jak napisać wniosek i kiedy spółdzielnia może ograniczyć dostęp.
Najważniejsze jest rozróżnienie publicznej jawności od prawa członka do kontroli
- Brak powszechnej jawności oznacza, że spółdzielnia nie musi publikować pensji prezesa w internecie ani w Biuletynie Informacji Publicznej.
- Członek spółdzielni może żądać dokumentów pozwalających sprawdzić, jak wydawane są wspólne pieniądze.
- Uchwały i sprawozdania mogą ujawniać zasady wynagradzania, a czasem także konkretną kwotę.
- Umowa prezesa może zostać udostępniona z ograniczeniami, na przykład po anonimizacji danych prywatnych.
- Pisemna odmowa nie zawsze kończy sprawę. W określonych sytuacjach członek może zwrócić się do sądu rejestrowego.
Jawne dla wszystkich czy dostępne dla członków
Najkrótsza odpowiedź brzmi: wynagrodzenie prezesa nie jest automatycznie publiczne dla każdego, ale nie oznacza to pełnej tajemnicy przed członkami spółdzielni. Zwykła spółdzielnia mieszkaniowa nie działa tak jak urząd i co do zasady nie ma obowiązku publikowania indywidualnych pensji w trybie dostępu do informacji publicznej.
Inaczej wygląda sytuacja osoby, która jest członkiem spółdzielni. Ma ona ustawowe prawo kontrolować dokumenty dotyczące działalności organizacji, w tym sposób gospodarowania jej majątkiem. Wynagrodzenie zarządu jest finansowane ze środków spółdzielni, dlatego może być przedmiotem uzasadnionego zainteresowania członków.
Trzeba też pamiętać, że prezes może wykonywać obowiązki na podstawie umowy o pracę, powołania albo umowy cywilnoprawnej. To, gdzie znajduje się informacja o wynagrodzeniu, zależy od statutu, uchwał właściwego organu i konkretnego modelu zatrudnienia. Najczęściej zasady wynagradzania ustala rada nadzorcza, chyba że statut przewiduje inne rozwiązanie.
| Kto pyta | Czego może oczekiwać |
|---|---|
| Dowolna osoba z zewnątrz | Brak ogólnego prawa do poznania pensji prezesa. |
| Członek spółdzielni | Dostępu do dokumentów określonych w ustawie, z uwzględnieniem ograniczeń dotyczących prywatności. |
| Rada nadzorcza | Znacznie szerszego wglądu w dokumenty, księgi i wydatki spółdzielni w ramach kontroli. |
| Sąd lub uprawniony organ | Danych udostępnianych na podstawie właściwych przepisów i prowadzonego postępowania. |
Jakie dokumenty może sprawdzić członek spółdzielni
Podstawą jest art. 81 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Członek może otrzymać między innymi kopie uchwał organów spółdzielni, protokołów obrad, protokołów lustracji, rocznych sprawozdań finansowych, faktur i umów zawieranych z osobami trzecimi.
W praktyce oznacza to, że można poprosić nie tylko o samą umowę prezesa, lecz także o dokumenty pokazujące, kto i na jakiej podstawie ustalił wynagrodzenie. Przydatne będą zwłaszcza:
- uchwała rady nadzorczej lub innego właściwego organu dotycząca zasad wynagradzania zarządu,
- protokół posiedzenia, na którym omawiano wynagrodzenie prezesa,
- roczne sprawozdanie finansowe,
- informacja o łącznym koszcie wynagrodzeń zarządu,
- umowa zawarta ze spółdzielnią, jeśli jest objęta prawem kontroli i może zostać udostępniona po anonimizacji.
Nie każda z tych informacji odpowie od razu na pytanie o kwotę netto. Sprawozdanie finansowe może pokazywać koszt wynagrodzeń w ujęciu zbiorczym, czyli razem z pensjami innych osób oraz składkami pracodawcy. To ważne rozróżnienie, bo koszt ponoszony przez spółdzielnię nie jest tym samym co wynagrodzenie netto prezesa.
Statut, regulaminy, uchwały, protokoły obrad, protokoły lustracji i roczne sprawozdanie finansowe powinny być także udostępnione na stronie internetowej spółdzielni, jeśli ta stronę prowadzi. Nie oznacza to jednak automatycznie obowiązku umieszczenia w internecie indywidualnej umowy o pracę ani danych dotyczących prywatnych świadczeń prezesa.
Dlaczego pełna umowa nie zawsze będzie dostępna
Prawo do kontroli nie znosi prawa do prywatności. Umowa prezesa może zawierać adres, numer rachunku, informacje podatkowe, dane rodziny, dodatkowe świadczenia albo postanowienia niezwiązane bezpośrednio z gospodarowaniem majątkiem spółdzielni. Dlatego spółdzielnia może udostępnić kopię z zaczernionymi danymi prywatnymi albo przedstawić samą informację o wynagrodzeniu.
Ograniczenie powinno być konkretne. Samo powołanie się na RODO nie wystarcza, jeżeli dokument można udostępnić po usunięciu zbędnych danych. Z drugiej strony członek nie ma prawa żądać publikowania pensji prezesa na tablicy ogłoszeń lub stronie internetowej, jeśli brak do tego podstawy prawnej.
W orzecznictwie sądowym pojawia się stanowisko, że ujawnienie członkom wysokości wynagrodzenia zarządu może być uzasadnione potrzebą kontroli majątku spółdzielni i nie musi nadmiernie naruszać prywatności. Nie oznacza to jednak, że każdy dokument trzeba wydać w całości. Informacja o kwocie może być dostępna, mimo że pełna umowa pozostanie częściowo ukryta.
Spółdzielnia może odmówić wglądu do umowy, jeżeli udostępnienie naruszałoby prawa osoby trzeciej albo istnieje uzasadniona obawa wykorzystania informacji przeciwko interesowi spółdzielni i wyrządzenia jej znacznej szkody. Taka odmowa powinna być pisemna i uzasadniona, a nie ograniczać się do krótkiego stwierdzenia, że dokument jest poufny.
Jak skutecznie poprosić o informacje o wynagrodzeniu
Najlepiej nie pisać ogólnie, że chce się „poznać zarobki prezesa”. Taki wniosek może wywołać niepotrzebny spór. Skuteczniejsze jest wskazanie konkretnych dokumentów i okresu, którego dotyczy prośba.
- Potwierdź, że jesteś członkiem spółdzielni.
- Złóż wniosek do zarządu, najlepiej w formie pozwalającej potwierdzić doręczenie.
- Wskaż podstawę prawną, czyli art. 81 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
- Poproś o uchwałę dotyczącą zasad wynagradzania, właściwy protokół i dokument pokazujący wysokość lub koszt wynagrodzenia.
- Dodaj, że akceptujesz anonimizację danych niezwiązanych z kontrolą wydatków spółdzielni.
- Jeżeli spółdzielnia odmawia, zażądaj pisemnego uzasadnienia.
Wniosek może brzmieć następująco: „Proszę o udostępnienie kopii uchwały ustalającej zasady wynagradzania członków zarządu, protokołu posiedzenia dotyczącego tej uchwały oraz informacji o łącznym koszcie wynagrodzenia prezesa za wskazany rok. W przypadku danych prywatnych proszę o ich anonimizację”. Taki zakres jest konkretny, proporcjonalny i związany z kontrolą majątku.
Koszty sporządzenia kopii dokumentów co do zasady ponosi członek, który o nie występuje. Jeśli spółdzielnia odmówi wglądu do umowy z osobą trzecią, przepisy przewidują możliwość złożenia wniosku do sądu rejestrowego o zobowiązanie jej do udostępnienia dokumentu. W tym przypadku trzeba pilnować 7 dni od doręczenia pisemnej odmowy.
Nie radzę zaczynać od żądania publikacji nazwiska i dokładnej pensji na stronie internetowej. Rozsądniejsza droga prowadzi przez uchwałę, protokół i rozliczenie kosztów. Dopiero gdy te dokumenty nie wystarczają do oceny wydatku, można precyzyjnie uzasadnić potrzebę poznania konkretnej kwoty.
Jawność wynagrodzenia zależy od tego, kto pyta
Prezes spółdzielni mieszkaniowej nie jest osobą, której pensja musi być z urzędu dostępna całemu miastu. Jednocześnie członkowie nie powinni być pozbawieni możliwości sprawdzenia, czy wydatki na zarząd są zgodne z uchwałami, statutem i interesem spółdzielni.
Najuczciwsza odpowiedź brzmi więc: wynagrodzenie nie jest powszechnie jawne, ale może być dostępne członkom w ramach kontroli dokumentów. Ostateczny zakres informacji zależy od rodzaju dokumentu, statutu, sposobu zatrudnienia prezesa oraz tego, czy da się usunąć dane prywatne bez utraty sensu kontroli.